Jak NIE robić zdjęć podczas eventów?

Data wpisu: 29.12.2017
Zdjęcie główne #31 - Jak NIE robić zdjęć podczas eventów?

Każda firma, która organizuje jakiś event, chce mieć zdjęciową dokumentację z wydarzenia. Fotografie można później wykorzystać w celach czysto promocyjnych, rozesłać je uczestnikom i tym samym wzmocnić ich dobre wspomnienia z imprezy. Dlatego na większości eventów komercyjnych spotyka się dziś profesjonalnych fotografów. No właśnie – czy zawsze profesjonalnych? Z tym bywa bardzo różnie, a efekty zatrudnienia kiepskiego „pstrykacza” potrafią być opłakane. W tym artykule wymieniamy najczęstsze błędy popełniane przez początkujących fotografów i pokazujemy, jak NIE robić zdjęć podczas eventów.

Kluczowe osoby na pierwszym planie

Częstym błędem popełnianym przez fotografów eventowych jest brak przygotowania do imprezy. Przez to nie wiedzą, kto jest kim i komu koniecznie trzeba zrobić kilka korzystnych fotografii. Prezesi firm nie zawsze są osobami powszechnie znanymi, a organizatorowi może bardzo zależeć na tym, by to ci najważniejsi kontrahenci byli zawsze w centrum kadru.

Zdjęcia przy jedzeniu

Kolosalny błąd, którego nie powinien popełnić żaden profesjonalny fotograf eventowy. Gdy uczestnicy wydarzenia siadają do stołów, aparat wraca do torby – nie ma to od tej zasady żadnego odstępstwa! Nikt nie lubi, gdy robi się mu zdjęcie w akcie wkładania kawałka kotleta do ust. Takie zachowanie fotografa może zdenerwować gości i sprawić, że wyniosą z imprezy niemiłe wspomnienia.

Ustawki

Jedyną sytuacją, w której można sobie pozwolić na tzw. ustawki, jest fotografowanie eventu z udziałem gwiazd, które jeszcze przed wejściem na imprezę stają na ściance. Gdy wydarzenie się już rozkręci, fotograf powinien wcielić się w rolę ducha i nie narzucać się gościom. Fotografowanie spontanicznych sytuacji jest o wiele ciekawsze, a cały reportaż wyda się bardziej naturalny.

Przerywanie rozmów

To niedopuszczalne. Event firmowy jest często okazją do przeprowadzenia bardzo ważnych rozmów biznesowych i zacieśniania relacji z kluczowymi kontrahentami. Fotograf nie może się więc „wcinać” między wódkę i zakąskę. Takie zachowanie mogłoby wyprowadzić kogoś z równowagi czy spowodować, że część uczestników zrezygnuje z prowadzenia rozmów z gospodarzem. Pamiętajmy, że w dzisiejszych czasach wiele osób obawia się bycia nagranymi czy sfotografowanymi w dwuznacznej lub wręcz kompromitującej sytuacji.

Wykonywanie niekorzystnych zdjęć

To już kwestia czysto warsztatowa. Profesjonalny fotograf powinien wiedzieć, że nie robi się zdjęć ludziom w trakcie mówienia – należy uchwycić moment, gdy np. prelegent bierze oddech lub uśmiecha się do zgromadzonych. Event firmowy to nie wesele – tutaj nikt nie chce zobaczyć się na zdjęciu z głupią miną czy wyciągniętą koszulą.

Warto wziąć sobie do serca te zasady i zatrudniając fotografa do obsługi eventu postawić na kogoś z doświadczeniem. W znalezieniu takiej osoby z pewnością pomoże Ci agencja eventowa odpowiedzialna za organizację wydarzenia.

Autor wpisu: Soluma Event